::(: Manga Toplista :)::

Forum chwilowo nieczynne

» Polcon 2015 - relacja
» Bleach movie 3: Fade to Black
» Dzień Japoński Poznań Malta...
» Hajime No Ippo
» Ruchomy Zamek Hauru
» Grave of the Fireflies ...
» Fate/stay night
» Manga & Anime
» [DB] Świat przedstawiony
» Pyrkon 2009 - relacja
  Anime Zenrei



Anime & Emulation Site
Anime & Emulation Site

DB - Krillin Dodał/a: Philips84
2006-10-28 18:06
Niski i korpulentny mnich z sześcioma kropkami na głowie, najlepszy przyjaciel Son Goku, należący wcześniej do zgromadzenia Orinji-Temple Monks (należeli do niego także jego niezbyt mili bracia). Jest na swój sposób wybrykiem natury, gdyż nie posiada nosa (ostatecznie nie jest to aż takie złe, gdyż dzięki temu Krillin nie czuje żadnych nieprzyjemnych zapachów, co może być całkiem pomocne w walce). Przez większą część serii chodzi ogolony na łyso, więc łatwo wyobrazić sobie zdziwienie całej bandy, gdy pewnego dnia pojawia się z bujną fryzurą. (Do tej pory wszyscy byli pewni, że jego łysina jest naturalna.) Krillin jest osobą sprytną, pomysłową i nierzadko dość wyrachowaną. Czasem woli się wycofać, niż walczyć, bez względu na okoliczności i siłę przeciwnika. Niektórzy mogą to nazwać tchórzostwem, lecz z drugiej strony równie dobrze można uznać to za przejaw zdrowego rozsądku. Jednocześnie zdarza mu się czasem stanąć do walki, która wydaje się być z góry przegrana. Krillin wyśmienicie potrafi się bić, początkowo jego umiejętności dorównywały umiejętnościom Goku, z biegiem czasu jednak różnica zdecydowanie zaczęta się zwiększać - na niekorzyść naszego mnicha. Trudno jednak oczekiwać, by zwyczajny (?) człowiek zdołał dorównać przedstawicielowi rasy Saiya-jin. Mimo to Krillin i tak jest najsilniejszym człowiekiem na Ziemi. (Choć, według niektórych źródeł, podczas turnieju zorganizowanego przez Cel la to Tenshinhan posiadał większą moc). Jego "firmowy" atak to ki-en-zan, czyli stworzony z energii dysk, służący do przecinania przeciwników. Miał okazję użyć go między innymi podczas walki z Freezerem, obcinając potworowi ogon. Jeśli chodzi o trening Krillina, początkowo trenował on razem z Goku i pod okiem Kamesennina, a jakiś czas póĽniej został uczniem Kamisama w Raju. Walczył także w zaświatach. Kilkakrotnie brał udział w turniejach Budokai. W dwudziestym pierwszym przegrał w półfinale z Jackie Chungiem, w dwudziestym drugim, również w półfinale, z Son Goku, natomiast w dwudziestym trzecim dotarł jedynie do ćwierćfinałów i tu został pokonany przez Piccola. Jako jedyny stuprocentowy człowiek - obok Bulmy - miał zaszczyt znaleźć się na planecie Namek, choć trudno twierdzić, by miło wspominał tamten pobyt. Tym bardziej że znalazł tam śmierć. Niemniej trzeba przyznać, że zginął w bardzo widowiskowy sposób, wybuchając w powietrzu (sprawka Freezera). Jednocześnie przyczynił się w ten sposób do przemiany Son Goku w Super Saiyanina, więc jego śmierć nie poszła na marne. Krillin ginął w sumie aż trzy razy: na Ziemi, na Namek i w Raju. Był też zamieniony w kamień, robił za Księżyc w pełni (jego łysinka potrafi cudownie błyszczeć! ^_^) i od czasu do czasu stawał się clownem serialu. Razem z Goku szukał Dragon Balls i walczył przeciw armii Red Ribbon. Dość długo mieszkał w Karne House, trenując pod okiem Kamesennina, podczas gdy Goku już dawno się wyprowadził. Udało mu się nie zginąć z rąk Vegety, gdy ten przyleciał po raz pierwszy na Ziemię, a potem znacznie przyczynił się do zwycięstwa "naszych", mimo iż spudłował, rzucając w Vegetę kulą genki-dama (energię do jej utworzenia podarował mu Son Goku). Na Namek spotkał się z Saichoro (głównym wodzem Nameczan), a ten obudził drzemiące w nim siły, sprawiając, że Krillin poczuł się o wiele silniejszy niż wcześniej. Miał też to wątpliwe szczęście, że najczęściej to właśnie jemu przypadało zadanie informowania przyjaciół o śmierci ich najbliższych. Jeśli chodzi o życie uczuciowe naszego bohatera, Krillin bardzo pragnął mieć żonę i, jak wyjawił na Namek, dużo dzieci. Mimo to przez bardzo długi czas wiódł samotne życie. W którymś momencie w jego życiu pojawia się Marron, niebiesko-włosa piękność o idealnej figurce, lecz choć Krillinowi bardzo na niej zależało, ona ostatecznie go zostawiła. Już po fakcie Krillin powiedział przyjaciołom, że zasługuje na kogoś lepszego niż Marron... ale tak naprawdę w jego oczach pojawiły się wtedy łzy. Dopiero po jakimś czasie chłopak poznał cyborga nr 18 (Juhachigo) i - po jej pożegnalnym pocałunku - momentalnie się w niej zakochał. Nie miał sumienia, by ją dezaktywować i zniszczył urządzenie skonstruowane przez Bulmę. Walczył też w jej obronie przeciw Cellowi. C18 początkowo traktowała go bardzo oschle, ale cóż, serce nie sługa i jakiś czas później wyszła za niego za mąż. Urodziła im się śliczna córeczka, która otrzymała imię... Marron. (!) Jako mąż nasz bohater wydaje się być odrobinę pantoflarzem. No cóż, skoro żona jest od niego zdecydowanie silniejsza... Oryginalne, japońskie imię Krillina, czyli Kuririn, znaczy kasztan. Z kolei Marron to też kasztan, ale po francusku... Hm... ^_^