::(: Manga Toplista :)::

» Spore doladowanie... Koment
» Naruto #71 drugi na... Kome
» Powrot / Japanicon 2015 - K
» Shingeki no Kyojin #72
» Regulamin

» Polcon 2015 - relacja
» Bleach movie 3: Fade to Black
» Dzień Japoński Poznań Malta...
» Hajime No Ippo
» Ruchomy Zamek Hauru
» Grave of the Fireflies ...
» Fate/stay night
» Manga & Anime
» [DB] Świat przedstawiony
» Pyrkon 2009 - relacja
  Anime Zenrei



Anime & Emulation Site
Anime & Emulation Site

[DB] Broń palna i miotająca Dodał/a: Philips84
2006-12-03 11:53
Standardowy pistolet maszynowy – używa go spora liczba osób, nie mająca możliwości użycia energii Ki. Nie potrzeba specjalnych umiejętności, by zacząć strzelać. Wciskamy spust i walimy seriami lub pojedynczymi strzałami. Były na wyposażeniu Bulmy, Lunch, Armii Czerwonej Wstęgi, policji itd.
Panzerfaust Yamachy – jest to wyrzutnia pocisków p.panc., której używał Yamucha w DB, gdy grasował na pustyni. Oryginalnie broń miała służyć do niszczenia opancerzonych czołgów, ale Yamucha używał go do unieruchomienia wszystkich ruchomych celów.

Srebrna Bazooka – ogromna bazooka używana przez Silver Taisa (kapitana Srebrnego). Ma ona dużą płytę noktowizyjną, na której znajduje się okular, aby lepiej celować. Z tej broni udało się Srebrnemu zestrzelić Goku z Kintu (chmurka) i w mniemaniu Songa zniszczyć chmurkę.

Jet Pistolet – po prostu zwykły pistolet, z tą jednak różnicą, że ma dwa bębenki, które pozwalają wystrzelić dwa pociski na raz.

Strzelba Niebieskiego – po prostu zwykła strzelba typu shotgun, przenoszona w kapsułce i używana przez Niebieskiego. Właściciel nie miał okazji jej użyć w jaskini piratów…

Osobisty miotacz laserowy – te maszynki są przyczepione do nadgarstków podwładnych Freezera, którzy nie umieją strzelać pociskami Ki.

Bomba czasowa generała Niebieskiego – jest to niewielka bomba zegarowa w kształcie pudełka. Na boku jest czasomierz, na górze dwa przyciski aktywujące ładunek.

Zatruta czekolada Mr Satana – jak mówi sama nazwa, jest to po prostu zatruta czekolada, którą Mr Satan dał Buu. Problem w tym, że Buu nawet nie poczuł trucizny