::(: Manga Toplista :)::

Forum chwilowo nieczynne

» Polcon 2015 - relacja
» Bleach movie 3: Fade to Black
» Dzień Japoński Poznań Malta...
» Hajime No Ippo
» Ruchomy Zamek Hauru
» Grave of the Fireflies ...
» Fate/stay night
» Manga & Anime
» [DB] Świat przedstawiony
» Pyrkon 2009 - relacja
  Anime Zenrei



Anime & Emulation Site
Anime & Emulation Site

Read or Die Dodał/a: Magazyn-Kawaii
2007-06-14 19:50
Biały Dom zniszczony w eksplozji! Tajemniczy kryminalista szerzy grozę i destrukcję, kradnąc książki. Prezydent Stanów Zjednoczonych trzęsie się ze strachu. FBI rozpoczyna gorączkowe poszukiwania. Zdaje się, że świat się znalazł o krok od kryzysu, a ocalić go może tylko agentka Królewskiego Brytyjskiego Wydziału Bibliotecznego do Spraw Specjalnych, o kryptonimie The Paper! Tak rozpoczyna się sensacyjna, pełna akcji i suspensu, nowoczesnych gadżetów, pięknych kobiet oraz zawrotnych pościgów, czyli trzy odcinkowa OAV-ka pod tytułem "Read or Die". Przyznam szczerze, że od dłuższego czasu brakowało mi anime w tym guście - przygodowego kina akcji potraktowanego z lekkim przymrużeniem oka. Filmu, który ogląda się wstrzymując oddech, a jednocześnie wiedząc, że główny bohater wybrnie z każdej opresji. Intro "Read or Die" nieodparcie kojarzy się z Jamesem Bondem - i anime również wyraĽnie nawiązuje do tej konwencji, przyprawiając ją jednocześnie odrobiną fantastyki i lekkim posmakiem pastiszu.


Papierowy księżyc...
Yomiko Readman mieszka na strychu biblioteki w Tokyo, w niewielkiej klitce przepełnionej książkami. Rozmaite tomy i tomiki leżą na półkach, stole, łóżku i podłodze, w takiej ilości, że trzeba wśród nich chodzić na palcach, zaś każde gwałtowniejsze poruszenie wzbija chmury kurzu. Panna Yomiko jest niewysoką, miłą dziewczyną, skrywającą pół twarzy pod wielkimi okularami, które wciąż zsuwają jej się z nosa. Ubiera się niczym grzeczna pensjonarka, komunikuje się z ludźmi za pośrednictwem niedokończonych zdań i półsłówek, ciągle za coś przeprasza. Ciamajda, mól książkowy, takie ni przypiął ni przyłatał, nie poprawna marzycielka. Zarabia na życie ucząc w szkole... oraz okazjonalnie ratując świat przed zagładą. Yomiko Readman to najlepsza agentka Królewskiego Brytyjskiego Wydziału Bibliotecznego do Spraw Specjalnych (the Royal British Library's Division of Special Operations, czyli Diet), słynna The Paper, dysponująca nieludzką mocą manipulowania papierem oraz wielkim szczęściem. Gdy The Paper bierze udział w akcji, wiadomo, że wszystko pójdzie dobrze. Co prawda agentka stosuje dosyć niecodzienne metody, ale w ostatecznym rozrachunku jest skuteczna. Dlatego też powinniśmy się dziwić, że ktoś, kto musi przypiąć sobie nad łóżkiem karteczki z poleceniami typu "posprzątaj", budzi tak wielkie nadzieje w zwykłych śmiertelnikach... Nie wyjaśniono do końca, dlaczego brytyjskie służby specjalne utrzymują wydział biblioteczny. Jeżeli jednak angielska Bibliotekarka Narodowa ma do dyspozycji takich specjalistów do odzyskiwania zaginionych książek, to gdybyście przypadkiem kiedyś zawitali na Wyspy, dotrzymujcie terminów zwrotu! Nigdy nie wiadomo, czy przypadkiem nie prosicie się o wizytę uzbrojonej po zęby brygady antyterrorystycznej, dużo groźniejszej niż Conan The Librarian. Całym wydziałem kieruje tajemniczy strzelec o pseudonimie Gentelman. Jego bezpośrednim podwładnym oraz dyrektorem operacyjnym jest niejaki Joker, Anglik do szpiku kości, z nerwami ze stali i twarzą pokerzysty. To on zarządza Specjalnymi Siłami Brytyjskiej Sekcji A i wydaje rozkazy szeregowym pracownikom, obsługującym sale pełne książek i nowoczesnej elektroniki; to przed nim muszą składać raporty agenci specjalni - Yomiko Readman, jej pomocnik Drake Anderson oraz Nacy Makuhari, femme fatale pod kryptonimem Miss Deep. Właśnie te trójkę przyjdzie zebrać Jokerowi, kiedy w różnych miastach zaczną się pojawiać wyposażone w dodatkowe specjalne zdolności klony dawno zmarłych geniuszy. Co ciekawe, celem ich poszukiwań jest stara książka, którą Yomiko przypadkowo dopadła w antykwariacie. Wkrótce akcja nabiera szalonego tępa, którego nie traci aż do końca serii, z wyjątkiem krótkich chwil dla złapania oddechu. Bohaterowie walczą i uciekają na lądzie, pod wodą i w powietrzu, odwiedzają Tokyo, Nowy Jork i dolinę Gangesu. Nie zabraknie strzelaniny, eksplozji, dramatycznych zwrotów akcji, a także wątku romansowego. Oczywiście, wystąpi też geniusz zbrodni ze swoim niecnym planem, realizowanym trochę w stylu retro, lecz mniejsza o szczegóły...
Oglądaj albo giń...?
przyznam się szczerze, że podczas oglądania tego filmu z początku towarzyszyło mi głębokie poczucie... zazdrości. Nie ma co ukrywać - książki w kraju ostatnio podrożały i nawet tzw. "tania książka" w wielu wypadkach jest taką tylko z nazwy. A żeby znaleźć coś wartościowego w stosach naprawdę porządnie przecenionej literatury, trzeba przekopywać się przez stosy makulatury z najmroczniejszych okresów PRL-u, dzielenie odgarniając na bok biografie partyjnych tuzów, głupawe poradniki i stare szkolne podręczniki. Nie żebym nie lubił takich polowań, przyznam jednak, ze dawniej bywały nieco owocniejsze. W przypadku braku funduszy zawsze można utknąć na parę godzin w księgarni lub antykwariacie, podstępnie korzystając z nabytej w wyniku praktyki umiejętności szybkiego czytania. Chociaż zresztą, od czego są biblioteki...
W "Read or Die" książki - i to najczęściej białe kruki - są wszędzie, a ja żywię wielką namiętność do zakurzonych woluminów i nabrałem sobie niesłychanego apetytu, akurat w czasie, kiedy ze względu na zapchany kalędarz nie mogłem zabrać się za lekturę. Tak więc przystępując do oglądania "Read or Die", miejcie ten fakt na uwadze i wypożyczcie coś zawczasu... a zdecydowanie zachęcam was do zapoznania się z tym anime. ROD to prawdziwa perełka, film oszałamiający od strony muzycznej i wizualnej. Animacja płynna, kreska delikatna i raczej klasyczna; efekty komputerowe pięknie wkomponowane w całość. Ogląda się przyjemnie, bez uczucia dyskomfortu towarzyszącego zwykle nadmiarowi CGI. Kolory robią wrażenia plastikowych; szczegółowo malowane tła, świetnie oddany klimat wielkich miast, w których rozgrywa się akcja. Znakomita, wysokobudżetowa produkcja. Muzyka - wyłącznie instrumentalna, nawiązująca do jazzu i ogólnie "bondowskiego" stylu, wpada w ucho.
Treść dorównuje formie - fabuła jest wartka i zapętlona, bohaterowie używają pomysłowych taktyk i gadżetów. Nie wyjaśniono co prawda kilku szczegółów dotyczących wydziału bibliotecznego i pracujących w nim postaci, ale mi to nie przeszkadzało. Świetny, rozrywkowy film, który można obejrzeć kilkakrotnie i sie nie znudzić. Pozycja, którą chętnie zobaczyłbym na małym ekranie, w jednej z prywatnych telewizji. Podobno zanosi się na kontynuację; czekam z niecierpliwością!
Trudno pisać wiele na temat OAV-ki, która liczy sobie zaledwie trzy odcinki, i nie zagadać jej na śmierć, dlatego zakończę moje wywody lakonicznym stwierdzeniem - gorąco polecam. Jednak na razie, można ją dostać tylko w formie fansubów. Podejrzewam jednak, ze prędzej czy później ukaże się na DVD w oficjalnej wersji angielskiej. Granicę wiekową oceniam na 12 lat - ilość przemocy porównywalna ze starym "Bondem", erotyka ograniczona do słownych aluzji i głębokiego dekoltu Miss Deep. Dla kogoś, kto będzie planował zakup jakiejś niezbyt długiej serii OAV "Read or Die" to idealny wybór.

Read or Die
Produkcja: 2001 Studio Deam
Scenariusz: Hideyuki Kurata
Rezyseria Koji Masunari
Kierownik serii, oryginalny pomysł serii: Hideyuki Kurata
Chara design: Masashi Ishihama
Mecha design: Eiji Suganuma
Muzyka: Taku Iwasaki
Liczba odcinków: 3 x OAV