::(: Manga Toplista :)::

» Spore doladowanie... Koment
» Naruto #71 drugi na... Kome
» Powrot / Japanicon 2015 - K
» Shingeki no Kyojin #72
» Regulamin

» Polcon 2015 - relacja
» Bleach movie 3: Fade to Black
» Dzień Japoński Poznań Malta...
» Hajime No Ippo
» Ruchomy Zamek Hauru
» Grave of the Fireflies ...
» Fate/stay night
» Manga & Anime
» [DB] Świat przedstawiony
» Pyrkon 2009 - relacja
  Anime Zenrei



Anime & Emulation Site
Anime & Emulation Site

[DB] Fenomen Buu Dodał/a: Aran
2007-09-02 15:41
Jak w temacie, spróbuje rozwikłać fenomen Buu, moim zdaniem najdoskonalszego wojownika. Zacznijmy od początku:
Czarnoksiężnik Bibidi stworzył niegdyś potwora którego w chwili dobroci nazwał Buu-Buu. Stwór przypominał małego chłopca, jednak posiadał olbrzymią moc. Udało mu się nawet pokonać 3 z 5 bogów, za nim zdążył zniszczyć 4 to pochłonął najsilniejszego a później boga bogów, po czym stał się dobry, a przynajmniej w 90%. Buu został po latach uwolniony z kuli przez Babidiego, syna stwórcy potwora. Jak się okazuje, Buu doskonale naśladuje wroga, wręcz uczy się nowych tricków, dodatkowo je ulepszając. W końcu Buu-Buu, pod wpływem złości, przechodzi transformacje z Fat Buu do Ultimate Buu i w tym stanie znacznie więcej mówi i szybciej się uczy, oraz pochłania wrogów. Tak, po za szybką nauką, to również jest jego pewien plus choć nieco tchórzowski, bo każdego trudniejszego i silniejszego wroga albo zamienia w cukierek, albo pochłania. W końcu dochodzi do ostatniej przemiany i koło się zamyka, bo Buu wraca do stadium Kid Buu lub jak kto woli Majin Buu. W ostatniej formie, Buu nie stosuje już technik wrogów tylko swoje. A żeby go pokonać potrzeba wielu wojowników i olbrzymiej ognistej kuli, bowiem odrodzi się nawet z jednej cząstki. I w tym momencie zaczyna się najciekawsza sprawa, bowiem organizm Buu może się regenerować, to za razem proste i skomplikowane. Każda komórka Buu ma określone zadanie, tak jak komórki w ciele człowieka, każda wie czym ma być i co robić, tak samo jest u Buu, z tym że każda może nagle zmienić rolę gdy Buu się rozpadnie. Kiedy jest w całości to niektóre komórki budują kręgi inne czaszkę, ale wciąż są miękkie jak guma, bowiem Buu jest tak jakby z gumy. Dzięki tej właściwości Buu może się zginać w pół, zwijać, owijać przeciwnika a nawet urwać kawałek ciała i walczyć nim jak bronią. W jego ciele natomiast, brak jest komórek sercowych oraz płucnych, czyli praktycznie jakby nie żył, lecz się odżywia...ciekawe co?. Dodatkowo Buu nie musi odpoczywać ani się regenerować, nie potrzebuje czasu by się naprawić, a wszelkie obce ciało, jak chce to może wyrzucić z siebie tak jak to zrobił w serii GT gdy Tsuful zostawił w nim swoją komórkę.

Czyli reasumując: fenomen Buu wziął się z genialnego pomysłu na tkankę oraz strukturę komórkową (każda komórka może pełnić dowolną funkcję) oraz jego bystrego pomysłu, szybko się uczył i w razie potrzeby zżerał przeciwnika.
Sądzę, że Buu byłby najpotężniejszy, gdyby płynęła w nim krew sayan, a czy jest fajny? To już kwestia gustu.