::(: Manga Toplista :)::

» Spore doladowanie... Koment
» Naruto #71 drugi na... Kome
» Powrot / Japanicon 2015 - K
» Shingeki no Kyojin #72
» Regulamin

» Polcon 2015 - relacja
» Bleach movie 3: Fade to Black
» Dzień Japoński Poznań Malta...
» Hajime No Ippo
» Ruchomy Zamek Hauru
» Grave of the Fireflies ...
» Fate/stay night
» Manga & Anime
» [DB] Świat przedstawiony
» Pyrkon 2009 - relacja
  Anime Zenrei



Anime & Emulation Site
Anime & Emulation Site

[DB] Zakończenie Dragon Ball Dodał/a: Aran
2007-09-09 12:18
Samo zakończenie musimy jednak zacząć od połowy przedostatniego odcinka, bowiem wtedy to w rzeczywistości kończy się anime. Przypomnijmy Goku i przyjaciele walczą ze złym smokami, które powstały z ujemnej energii tworzącej się podczas wypowiadania życzenia. Walczą tam największe siły ziemi: Goku, Vegeta, Gohan, Gotenks i Trunks oraz Pan i Uub, powstaje nawet nowy wojownik Gogetto lecz i to nie wystarcza by pokonać smoka Li-Shenrona o mocy 7 kul. W końcu Goku używa najpotężniejszego i ostatecznego ataku od którego zaczyna się koniec mangi.

Ów ostateczny atak powstaje z nadziei ziemian i chęci słania pomocy istot które bohaterowie mieli okazje poznać przez wszystkie serie na różnych planetach. Z uwagi na to, że pomagali innym to mieszkańcy obcych planet chętnie im się teraz odwdzięczają i wysyłając energię pomagają pokonać złego Shenlonga. Zaczęliśmy od tego momentu analizę końca DB ze względu właśnie tego, że w ostatecznym starciu pomagali wszyscy których mamy okazje oglądać przez serię GT i po trochu w części Z, nie licząc mieszkańców ziemi.

I tak po pokonaniu złego smoka zjawia się właściwy Shenlong, lecz tym razem niebo nie ciemnieje, i jest to oznaka końca pewnej epoki...
Goku w ostatnim życzeniu prosi o wskrzeszenie ziemian i uleczenie planety, po czym odchodzi ze smokiem który ma zamiar przywrócić mu dawny wygląd. Siadając na smoka Songo żegna się ze wszystkimi na zawsze, a Vegecie mówi do zobaczenia co częściowo nie kończy DB, przynajmniej teoretycznie.
Goku prosi smoka o odwiedzenie jeszcze paru miejsc, a w tym czasie Bulma wspomina spotkanie z małym Songiem jakby to było wczoraj, lecz dokładnie nie jest w stanie przypomnieć sobie ile lat od tamtego czasu minęło.

Następną sceną jaką mamy okazje oglądać, i która jest zarazem jedną z najważniejszych, to przybycie jeszcze małego Songa na wyspę Genialnego Żółwia, gdzie mistrz przebywa z Krillanem i morskim żółwiem. Rozmowę mężczyzny z żółwiem przerywa Kamesenin który spostrzegł Goku, i tu zaczyna się dość smutny obrazek bo Krillan nie dowierza, że stary przyjaciel mógł go odwiedzić i po chwili zaczyna wspominać dawne czasy( nieco myląc fakty ). Songo prosi go jeszcze o próbną walkę i po upadku odchodzi zostawiając ślady na piasku, a mistrz wiedząc co się dzieje, prosi Goku by ten podziękował za kule smokowi. Właśnie ta scena jest chyba najcięższą ( dla serca ) do analizy, bowiem pokazuje to co by się działo na wyspie gdyby Goku nigdy nie było, świadczą o tym ślady na piasku które rozmywa woda ( a taki właśnie znak oznacza odejście/zniknięcie kogoś ze świata). Jest to smutny obrazek, bo wręcz krzyczy do nas ta przygoda wcale się nie wydarzyła.

Następnie Songo odwiedza piekło gdzie mieszka Piccolo, który zdziwił się widząc przyjaciela z powrotem w piekle, lecz ten podaje mu rękę i mówi: tyle razy mi pomogłeś, przepraszam! że nie odwdzięczyłem Ci się...nigdy Cię nie zapomnę. Ta scena opowiada o przyjaźni która między Szatanem a Songiem była, ale objawiała się tylko jednostronnie i w nagłych wypadkach. Najprawdopodobniej po odejściu, Goku prosi smoka o wskrzeszenie Piccolo jako rekompensatę za wszystko.
Dalej lecąc na smoku widzimy Tenshina i Chaoza trenujących w górach i Yamshe wraz ze zwierzątkiem skręcającego samochód na pustyni, na którą wrócił, i to również jest powrót do przeszłości tak jakby już bez Songa, albo zawsze bez niego.
Po zwiedzeniu paru miejsc Songo odlatuje ponad złote chmury na smoku na którego grzbiecie się kładzie, a wszystkie siedem kul wnika po kolei w niego, każda wnika w jeden z 6 zmysłów a ostatnia 4gwiezdna wnika w jego duszę.

Zakończenia ciąg dalszy... I tak obserwujemy szybki przeskok w czasie aż o ok. 400lat do czasów Goku Jr. i Vegety Jr.
Dowiadujemy się z tej sceny, że Goku został doceniony, Herkules nie żyje, Pan jest już babcią, a Capsule Corporation świetnie prosperuje. Na scenę po chwili wychodzą potomkowie Songa i Vegety, którzy osiągają poziom SSJ2 bez problemów, lecz określają ten stan jako blondyn, co świadczy o tym iż nie znają historii swego ludu. Pan oglądając walkę nagle spostrzega postać, którą jest nie kto inny jak jej dziadek tj. Son Goku. Gdy dochodzi do miejsca gdzie jest on stał, okazuje się że nikogo tam nie ma.

I tak zbliżamy się do przedostatniej części zakończenia, w tym momencie muzyka Dan Dan zostaje dopasowana do streszczenia całego DB, są pokazane wszystkie najważniejsze walki oraz spotkania najważniejszych bohaterów. Najważniejszym aspektem tego teledysku jest fakt, że piosenka tu występująca jest o zwrotkę dłuższa niż jej oryginalna wersja co jest spowodowane po prostu wielkością DB, bo trzeba zauważyć, że do żadnej innej mangi nie dopisano zwrotki, tylko do Dragon Ball.
Po obejrzeniu tego skrótu historii DB widzimy jak Goku odlatując salutuje w naszą stronę, życzliwie się uśmiechając, chwyta magiczny kij i odlatuje na chmurce Kinto. Świadczy to tylko o tym, że Goku nic się nie zmienił od początku i jakby początek znów miał nastąpić.

Parę słów podsumowania... Dragon Ball ma najlepsze zakończenie, lepszego chyba być nie mogło, choć mogłoby nigdy nie nadejść. Zawarto w nim wszystko co się wydarzyło i co mogło wydarzyć, mnie samego wzruszyło do łez, bowiem ono samo przypomina nam najpiękniejsze czasy, kiedy to jeszcze wszyscy bohaterowie byli razem, a także przypomniało o najważniejszym aspekcie życia - przyjaźni.