| [DB] Zakończenie Dragon Ball | Dodal/a: Aran
wrzesień 09 2007 12:18:48 |
Samo zakończenie musimy jednak zacząć od połowy przedostatniego odcinka, bowiem wtedy to w rzeczywistości kończy się anime. Przypomnijmy Goku i przyjaciele walczą ze złym smokami, które powstały z ujemnej energii tworzącej się podczas wypowiadania życzenia. Walczą tam największe siły ziemii: Goku, Vegeta, Gohan, Gotenks i Trunks oraz Pan i Uub, powstaje nawet nowy wojownik Gogetto lecz i to nie wystarcza by pokonać smoka Li-Shenrona o mocy 7 kul. W końcu Goku używa najpotężniejszego i ostatecznego ataku od którego zaczyna się koniec mangi.
Ów ostateczny atak powstaje z nadziei ziemian i chęci słania pomocy istot które bohaterowie mieli okazje poznać przez wszystkie serie na różnych planetach. Z uwagi na to, że pomagali innym to mieszkańcy obcych planet chętnie im się teraz odwdzięczają i wysyłając energię pomagają pokonać złego Shenlonga. Zaczęliśmy od tego momentu analizę końca DB ze względu właśnie tego, że w ostatecznym starciu pomagali wszyscy których mamy okazje oglądać przez serię GT i po trochu w części Z, nie licząc mieszkańców ziemi.
I tak po pokonaniu złego smoka zjawia się właściwy Shenlong, lecz tym razem niebo nie ciemnieje, i jest to oznaka końca pewnej epoki...
Goku w ostatnim życzeniu prosi o wskrzeszenie ziemian i uleczenie planety, po czym odchodzi ze smokiem który ma zamiar przywrócić mu dawny wygląd. Siadając na smoka Songo żegna się ze wszystkimi na zawsze, a Vegecie mówi do zobaczenia co częściowo nie kończy DB, przynajmniej teoretycznie.
Goku prosi smoka o odwiedzenie jeszcze paru miejsc, a w tym czasie Bulma wspomina spotkanie z małym Songiem jakby to było wczoraj, lecz dokładnie nie jest w stanie przypomnieć sobie ile lat od tamtego czasu minęło.
Następną sceną jaką mamy okazje oglądać, i która jest zarazem jedną z najważniejszych, to przybycie jeszcze małego Songa na wyspę Genialnego Żółwia, gdzie mistrz przebywa z Krillanem i morskim żółwiem. Rozmowę mężczyzny z żółwiem przerywa Kamesenin który spostrzegł Goku, i tu zaczyna się dość smutny obrazek bo Krillan nie dowierza, że stary przyjaciel mógł go odwiedzić i po chwili zaczyna wspominać dawne czasy( nieco myląc fakty ). Songo prosi go jeszcze o próbną walkę i po upadku odchodzi zostawiając ślady na piasku, a mistrz wiedząc co się dzieje, prosi Goku by ten podziękował za kule smokowi. Właśnie ta scena jest chyba najcięższą ( dla serca ) do analizy, bowiem pokazuje to co by się działo na wyspie gdyby Goku nigdy nie było, świadczą o tym ślady na piasku które rozmywa woda ( a taki właśnie znak oznacza odejście/zniknięcie kogoś ze świata). Jest to smutny obrazek, bo wręcz krzyczy do nas ta przygoda wcale się nie wydarzyła.
Następnie Songo odwiedza piekło gdzie mieszka Piccolo, który zdziwił się widząc przyjaciela z powrotem w piekle, lecz ten podaje mu rękę i mówi: tyle razy mi pomogłeś, przepraszam! że nie odwdzięczyłem Ci się...nigdy Cię nie zapomnę. Ta scena opowiada o przyjaźni która między Szatanem a Songiem była, ale objawiała się tylko jednostronnie i w nagłych wypadkach. Najprawdopodobniej po odejściu, Goku prosi smoka o wskrzeszenie Piccolo jako rekompensatę za wszystko.
Dalej lecąc na smoku widzimy Tenshina i Chaoza trenujących w górach i Yamshe wraz ze zwierzątkiem skręcającego samochód na pustyni, na którą wrócił, i to również jest powrót do przeszłości tak jakby już bez Songa, albo zawsze bez niego.
Po zwiedzeniu paru miejsc Songo odlatuje ponad złote chmury na smoku na którego grzbiecie się kładzie, a wszystkie siedem kul wnika po kolei w niego, każda wnika w jeden z 6 zmysłów a ostatnia 4gwiezdna wnika w jego duszę.
Zakończenia ciąg dalszy...
I tak obserwujemy szybki przeskok w czasie aż o ok. 400lat do czasów Goku Jr. i Vegety Jr.
Dowiadujemy się z tej sceny, że Goku został doceniony, Herkules nie żyje, Pan jest już babcią, a Capsule Corporation świetnie prosperuje. Na scenę po chwili wychodzą potomkowie Songa i Vegety, którzy osiągają poziom SSJ2 bez problemów, lecz określają ten stan jako blondyn, co świadczy o tym iż nie znają historii swego ludu. Pan oglądając walkę nagle spostrzega postać, którą jest nie kto inny jak jej dziadek tj. Son Goku. Gdy dochodzi do miejsca gdzie jest on stał, okazuje się że nikogo tam nie ma.
I tak zbliżamy się do przedostatniej części zakończenia, w tym momencie muzyka Dan Dan zostaje dopasowana do streszczenia całego DB, są pokazane wszystkie najważniejsze walki oraz spotkania najważniejszych bohaterów. Najważniejszym aspektem tego teledysku jest fakt, że piosenka tu występująca jest o zwrotkę dłuższa niż jej oryginalna wersja co jest spowodowane po prostu wielkością DB, bo trzeba zauważyć, że do żadnej innej mangi nie dopisano zwrotki, tylko do Dragon Ball.
Po obejrzeniu tego skrótu historii DB widzimy jak Goku odlatując salutuje w naszą stronę, życzliwie się uśmiechając, chwyta magiczny kij i odlatuje na chmurce Kinto. Świadczy to tylko o tym, że Goku nic się nie zmienił od początku i jakby początek znów miał nastąpić.
Parę słów podsumowania...
Dragon Ball ma najlepsze zakończenie, lepszego chyba być nie mogło, choć mogłoby nigdy nie nadejść. Zawarto w nim wszystko co się wydarzyło i co mogło wydarzyć, mnie samego wzruszyło do łez, bowiem ono samo przypomina nam najpiękniejsze czasy, kiedy to jeszcze wszyscy bohaterowie byli razem, a także przypomniało o najważniejszym aspekcie życia- przyjaźni. |
|
|
|
|
| Dodane przez: Andrzej9 | dnia wrzesień 16 2007 19:00:57 |
|  |
Dobre gada:D |
| Dodane przez: grizlidb | dnia wrzesień 17 2007 21:40:41 |
|  |
ja nie uznaje gt za db ale artykół niezły |
| Dodane przez: Fasolka123 | dnia wrzesień 21 2007 17:27:42 |
|  |
no i znowu się popłakałamxD
Podpis:
a ta moze byc? |
| Dodane przez: Arjen107 | dnia wrzesień 23 2007 11:35:03 |
|  |
wzruszajonca konowka gt. osobiscie nie przepdam za gt ale koncowke dobrze zrobili |
| Dodane przez: bizio12 | dnia październik 05 2007 13:54:06 |
|  |
wszystko jest zarombiste i ciesze się że powstają nowe dragon balle |
| Dodane przez: Philips84 | dnia październik 05 2007 17:31:59 |
|  |
nie powstaną nowe...
Podpis:
Im dłużej korzystam z internetu, tym częściej spotykam dzieci neo... |
| Dodane przez: Strigo | dnia październik 11 2007 22:47:09 |
|  |
jak sie skonczylo to sie prawie poplakalem  |
| Dodane przez: alik1991 | dnia październik 13 2007 20:56:49 |
|  |
ja się na końcu popłakałem niestety wydaje mi się że to już koniec
Podpis: ALIK |
| Dodane przez: Alians_1986 | dnia październik 15 2007 16:20:51 |
|  |
no koniec koniec...AF nie będzie...:/ |
| Dodane przez: 7617671 | dnia październik 16 2007 16:02:50 |
|  |
i ooo |
| Dodane przez: Sepcio | dnia październik 19 2007 18:48:40 |
|  |
Mozemy juz tylko czekac na Film DragonBall ( wg telewizji CNN maja powstac 3 na podstawie DB )
Podpis: Były Redaktor stron DB :)
|
| Dodane przez: Maaciek_93 | dnia październik 25 2007 18:17:58 |
|  |
Gt to nie to samo co Dragon ball i dragon ball z ale fajny arktykul |
| Dodane przez: dam312 | dnia styczeń 23 2008 20:44:08 |
|  |
tak to bardzo wzruszające |
|  |
Wzurszające są końcówki DB albo jak ktoś ginie...
PS. Dobry art 
Podpis: Kaliber |
| Dodane przez: Pastil | dnia maj 13 2008 17:42:38 |
|  |
dobre ;] |
| Dodane przez: tsemp | dnia maj 30 2008 19:22:28 |
|  |
sporo pracy w art szacun |
| Dodane przez: kasztan | dnia czerwiec 14 2008 21:43:08 |
|  |
spoko rozprawka
naprawde to wsyztsko jest ?
jakos nie przypominam sobie tej sceny z szatanem :? musze jeszcze raz zobaczyc |
| Dodane przez: snytho | dnia czerwiec 22 2008 10:40:38 |
| |