::(: Manga Toplista :)::

» Spore doladowanie... Koment
» Naruto #71 drugi na... Kome
» Powrot / Japanicon 2015 - K
» Shingeki no Kyojin #72
» Regulamin

» Polcon 2015 - relacja
» Bleach movie 3: Fade to Black
» Dzień Japoński Poznań Malta...
» Hajime No Ippo
» Ruchomy Zamek Hauru
» Grave of the Fireflies ...
» Fate/stay night
» Manga & Anime
» [DB] Świat przedstawiony
» Pyrkon 2009 - relacja
  Anime Zenrei



Anime & Emulation Site
Anime & Emulation Site

[Naruto] Zabuza i Haku Dodał/a: Aran
2008-02-10 18:38
Zabuza i Haku to duet który może zaskakiwać, a dlaczego? O tym w poniższym artykule.
Moment spotkania Zabuzy i Haku jest dosyć przełomowy dla świata Naruto bowiem jest to okres tuż po nieformalnym rozwiązaniu grupy Siedmiu Mistrzów Miecza. Wtedy to podczas podróży Zabuza spotyka chłopca, którego postanawia przygarnąć ze względu na jego umiejętności.
Tutaj warto wspomnieć o charakterze Zabuzy.
Od zawsze był wychowywany żeby zostać ninja w związku z czym wpajano mu tamtejsze zwyczaje które objawiały się podczas testu na genina. Ów test zakładał że przydzielone wcześniej w drużyny dzieci, które staną się przyjaciółmi, będą miały wybrać w myśl "zniszcz albo sam zostaniesz zniszczony" z czego pierwsza opcja miałaby być 'lepsza'. Z tego wniosek, że Zabuza wychowywany był do życia w samotności i zdany na samego siebie. Uczony był, że tylko on się liczy i że wszelkie więzi są zbędne. Chciano sprawić aby stał się demonem bez ludzkich uczuć, maszynką do zabijania na rozkazy. Jemu samemu zapewne odpowiadało to, że ucieknie od bycia człowiekiem i sam zaczął do tego dążyć. Zasłynął jako dziecko które zabiło stu towarzyszy podczas testu na genina.
Zawsze spokojny, chłodny i wyrachowany, wypowiada się nienagannie i treściwie. Jego wypowiedzi budzą strach i niepokój, jak wtedy gdy przygarnął Haku "przyjaźń i poświęcenie nie są mi potrzebne więc i Ty ich ode mnie nie oczekuj". I tu dochodzimy do momentu gdy Haku dołączył do Zabuzy.
Haku był chłopcem bardzo samotnym i odtrąconym przez rodziców z uwagi na swoje umiejętności. Z początku pogodny chłopiec stał się smutny i wyalienowany. Szukał za wszelką cenę akceptacji jaką znalazł u Zabuzy. Mówił o sobie, do Zabuzy, że jest jego bronią której ten może używać gdy tylko zechce. Haku był gotów i oddał swoje życie za Zabuze, bez wahania i z pewnego rodzaju chęcią, ale czemu? Przecież Zabuza był do szpiku złym człowiekiem. A jednak, mimo tego że Haku szukał akceptacji to jednak dostrzegał w Zabuzie prawdziwie ludzkie cechy. O tych cechach wspomniał Zabuza, mimo iż nie wyraził się jasno i otwarcie, to jednak przyznał że nawet on jest człowiekiem, i to nie tylko ze względu na to że wyglądał jak człowiek. Chyba w gruncie rzeczy pogodził się z tym wewnątrz choć wiedział, że już nie wypada mu się zmienić i musiał grać bezduszną osobę za jaką go postrzegali. Umierając stwierdził, że on sam pójdzie gdzie indziej niż Haku, czyli do piekła, daje to obraz tego iż chyba raczej źle się z tym czuł oraz że był w pełni świadom swoich czynów. Nie wiedział jednak, że spotka się z Haku w raju z uwagi na fakt, że mimo stawianych warunków okazał pomoc (choć dla niego to był interes, ale też nie do końca) osobie bardzo potrzebującej.
Jeśli chodzi o ich zdolności, które pozwoliły im być razem, tu nadmienię że Zabuza nie zabrałby ze sobą Haku gdyby ten nie był wyjątkowy.
Haku dysponował Kekkei Genkai, które umożliwiało władanie dwoma sferami: wodą i powietrzem oraz tworzeniu z nich trzeciej, jaką był lód, a także wykonywanie znaków jedną ręką.
Umiejętności Zabuzy to przede wszystkim wybitne posługiwanie się wielkim, ciężkim i topornym mieczem Kubikiri Houcho, ogromna ilość chakry oraz znajomość ogromnej ilości technik kraju wody.

Podsumowanie...
Jak wspomniałem na początku Haku i Zabuza to duet który może zaskakiwać, bowiem mamy tu zestawienie dwóch sprzeczności (uśmiech i smutek, życzliwość i opryskliwość itd.) które jednak łączy pewna więź. I to w pewnym sensie nas intryguje i zaskakuje, ale może dlatego że przywykliśmy do tego że dobrzy trzymają z dobrymi a źli ze złymi a nie dobry ze złym, ale i tak lubimy tę parę za to że... tu każdy sam musi sobie na to odpowiedzieć.