::(: Manga Toplista :)::

Forum chwilowo nieczynne

» Polcon 2015 - relacja
» Bleach movie 3: Fade to Black
» Dzień Japoński Poznań Malta...
» Hajime No Ippo
» Ruchomy Zamek Hauru
» Grave of the Fireflies ...
» Fate/stay night
» Manga & Anime
» [DB] Świat przedstawiony
» Pyrkon 2009 - relacja
  Anime Zenrei



Anime & Emulation Site
Anime & Emulation Site

Rycerze Zodiaku - Asgard Dodał/a: Aran
2008-05-01 15:54
Siedmiu świętych wojowników przywdziało legendarne zbroje zdobywców i przybyło na wezwanie Hirdy, kapłanki wielkiego Odena, pana Asgardu- królestwa leżącego na północy europy. Przysięgli zniszczyć świątynie za wszelką cenę. W powyższy sposób opisywana jest akcja serii Asgard przez polskiego lektora. Właściwie to opisywana jest ona tylko po części ale i tak w połowie jest prawidłowa, więc zagłębię was w szczegóły.

Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś.
Asgard jest to seria mająca własną duszę i historię. Opowiada bowiem, jak już początek wam zdradził, o krainie na dalekiej północy, będącej w mitologii nordyckiej miejscem zamieszkania dwóch rodzajów bogów: Asów i Wanów. Tutaj natomiast ukazana jako tylko i wyłącznie królestwo Odena. Ów królestwo ma być tym miejscem, w którym znajdują się lody północy (sama kraina leży na północnych krańcach europy) których stopienie doprowadziłoby do zatopienia wszystkich lądów. Aby to się jednak nie stało, kapłanka Hirda wraz z ludem Asgardu żyje w ciężkich mrozach i zamieciach, modląc się do Odena o to aby powstrzymał topienie lodowców. Mają świadomość, że ich cierpienie daje radość, spokój i życie innym, i to daje im siłę do wytrwania. Oczywiście wielu się to nie podoba, zarówno mieszkańcom jak i osobom trzecim. Ci pierwsi sądzą, że nie zasłużyli aby tak cierpieć, Ci drudzy zaś nie chcą aby w Asgardzie było tak zimno i aby lody się utrzymywały, a czemu o tym poniżej. Tak więc w tym momencie warto zaznaczyć, że rola mieszkańców Agardu jest tutaj niebagatelna i gdyby nie oni, nie byłoby nic prócz wody.

Początkiem wszechrzeczy jest woda.
No ale jak się przekonacie niekoniecznie musi tak być. A dlaczego? Najpierw trzeba jednak przybliżyć dalszą część tej historii. Hirda, kapłanka Odena, zostaje przeciągnięta siłą na stronę zła przy pomocy Pierścienia Nibelugnów, dlatego, że sama nie zgodziła się na zniszczenie świątyni którą wszak chroniła. Powołuje ona Siedmiu świętych Wojowników aby zniszczyć Atenę i jej rycerzy i by zapanować nad światem. Następnie przez prawie całą serię mamy okazję podziwiać walki między świątynią a Asgardem, aby na koniec okazało się o co tak naprawdę chodzi.
Dowiadujemy się bowiem, że Hirdą zawładnął Posejdon który pragnie zatopienia planety i tym samym zapanowania nad stworzonym wówczas królestwem. Zatem zacząłem dosyć paradoksalnie, bowiem woda mająca być początkiem tu miała być końcem planety, zaś ktoś kto miał ją chronić jak na ironie prowadzi do jej zniszczenia.

To tak krótko o samej fabule, której pomysł muszę przyznać był bardzo ciekawy. Wykonanie zaś, identyczne jak w poprzedniej serii, czyli: Kreska bez zmian, nienajgorsza ale nudna, monotonna i niekiedy słaba- zero rozwoju, muzyka czy melodie to jest ich mało ale jakiś klimat jest, efektowność walki jest słaba, niemożna się nimi nacieszyć i zawsze kończą się identycznie- po heroicznej walce, okaleczony ale żywy Rycerz Brązu pokonuje silniejszego Rycerza Odena chociaż niektóre ataki czy sposoby walki są fajnie zrobione, lecz nie powalają(chyba że prostotą).
Jak wspomniałem pomysł dobry, ale fabuła serii czyni z niej rodzaj przejścia między jedną a drugą serią, czyli między Sanktuarium a Posejdon, zatem pewnie dlatego niema większych rewelacji.

Opis fabuły był dłuższy niż podsumowania i oceny Asgard, ale jest to spowodowane tym, że niema na co zwracać specjalnie uwagi, ponieważ identyczny produkt to Sanktuarium i tam już ocena jest. Ale w Asgard chodzi o fabułę i to należy zaznaczyć.

Grafika: 6/10
Muzyka: 7/10
Postacie: 9/10
Fabuła: 10/10
Efekt: 8/10
Ocena końcowa: 8/10